Bez cenzury: Tajemnice Gromnika

Moje myśli rozproszyły się po całej czasoprzestrzeni i nie jestem w stanie skupić ich, choćby na minutę, aby przelać je na papier, a docelowo, na dysk twardy. Ogarnął mnie jakiś dziwny, tajemniczy nastrój, którego sam nie rozumiem (chyba przestanę czytywać horoskopy i oglądać THE X FILES). No, ale nastrój nastrojem, a ja obiecałem Rafałowi, że coś stworzę.

Jestem właśnie na wycieczce w okolicy Gromnika. Gromnik to góra (a właściwie górka, trzysta kilkadziesiąt m. n.p.m.) oddalona od Białego Kościoła o ok. 6 km. Jest ona słynna w okolicy z kilku powodów, tzn. jest najwyższym ze Wzgórz strzelińskich (wizualnie wyższa jest właściwie Kopa).

Drugim z powodów renomy Gromnika jest fakt, iż w czasie wojny (tej drugiej, oczywiście, światowej) pełnił on rolę, jakby punktu obserwacyjnego dla niemieckich okupantów. Również oni wybudowali na wzniesieniu zamek, który był siedzibą, wysokiej rangi, niemieckiego oficera. Do tej pory po zamku pozostały jedynie ruiny, ale dodają one uroku temu miejscu. Uroku dodają również legendy jakie krążą wokół góry. Miejscowi opowiadają, że zamek został zburzony przez Niemców, gdy ci wycofywali się z naszych terenów. Co dalej? Dalej jest mówione, że wycofujący się Niemcy, nie mający czasu i możliwości zabrania ze sobą dóbr w postaci, różnego rodzaju ksztowności, ukryli je w zamku, po czym dopiero został on wysadzony.

Prawdopodobnie istnieją dokładne mapy i plany zamku, jak i tuneli pod nim wydrążonych. Tak, tuneli a właściwie to istnieje cały system korytarzy, bo jeżeli ktoś potrafił w tym skalistym podłożu studnię na kilkanaście metrów w głąb wydrążyć, to na pewno był w stanie cały Gromnik przekopać. Znamy przecież, z historii, możliwości Niemców gdy chodzi o podziemne budowle inżynieryjne. Z tymi oto podziemnymi korytarzami związana jest kolejna historia, której bohaterem jest kościół w naszej wsi. Tak więc, pogłoski głoszą, iż między Gromnikiem a naszym kościołem wybudowano podziemne przejście. Są to jednak legendy, którym pikanterii dodają fakty.

Podczas remontu kościoła odkryte zostały podziemia. Odnogi głównych korytarzy prowadzą w stronę góry, lecz zostały one zasypane i odpuszczono sobie ich dalszego drążenia. No cóż, może faktycznie gdzieś w naszej okolicy ukryty jest skarb na miarę tego ze Środy Śląskiej. Może kiedyś znajdzie się śmiałek, który podejmie próbę jego odnalezienia i może nawet go odnajdzie.

Ale ja chodzę raczej twardo po Ziemi i wolę wędrować naziemnymi szlakami, których z Białego Kościoła na Gromnik jest mnóstwo i prowadzą przez naprawdę ciekawe miejsca.

Yo.

Ten wpis umieszczono w kategorii Bez cenzury i otagowano . Dodaj jako zakładkę ten link.

4 Odpowiedzi do Bez cenzury: Tajemnice Gromnika

  1. Anonymous napisał(a):

    Witam,Pod Gromnikiem jest potezny tunel potrzebny jest sprzet typu GEORADAR i inne rzeczy.Pozdrawiam

    • skunecki napisał(a):

      hej kolego. cóż za pomysł z tym georadarem????
      jeśli twoja teoria na temat istnienia tunelu jest oparta na czymś autentycznym, możemy porozmawiać na ten temat a być może georadar wykombinować.
      pozdrawiam. Skunecki

  2. xxx napisał(a):

    Panie Skunecki , wzgórze Gromnik ma 393 m.n.p.m a Kopa ma 850 m.n.p.m to wizualnie mówiąc różnica jest zajebista .
    A Niemcy nie mogli być okupantami własnej ojczyzny / jaja jakieś no ale ok
    Ci Niemieccy okupanci w Niemczech nie wbudowali zamku na Gromniku a tylko elegancką dacze wypoczynkową głownie dla oficiery luftwaffe .
    Zamek był oczywiście 2 razy rozdupcony /1443.i w 1480
    I jaki to ma sens ukrywać te twoje dobra w zamku i go zaraz wysadzać / czy chodzi oto aby ukryte dobra rozpierdzielić w drobny mak ? a w tunelach pewnie ukryli się okupanci .
    Panie Skunku radze wstrzymać się z kombinowaniem geoladaru proponuje raczej wykombinowac panu parę godzin korepetycji z histori w miejscowym gimnazjum bo głupoty pan piszesz jak po dobrym skanie pozdrawiam

    • skunecki napisał(a):

      Po latach obserwacji, śmiem stwierdzić…nie Zagladalem, nie byłem, nie widziałem…ale śmiem stwierdzić…..nie po to faszysta dacze kilkupiętrową w lesie stawiał, żeby się w niej wòdki napić czy jägermeistra posmakować…eee. naiwny ten naròd

Dodaj komentarz